czyli blog o przyprawianiu

wtorek, 9 października 2012

Zioła zimą

O zioła zimą dużo trudniej. No, może nie jakoś ekstremalnie trudno, bo hipermarkecie cały rok się zielenią. Ale za to są droższe, co oszczędnej gospodyni jest nie w smak. Więc co robi oszczędna gospodyni? Mrozi zioła na zimę. Ja robię to w taki sprytny sposób, że zamrażam je w tłuszczy - maśle lub oliwie. Preferuję do tego celu masło, bo nie lubię podgrzewać oliwy (traci wtedy własności odżywcze), a proces rozmrażania nieodmiennie wiąże się z podgrzewaniem. Ale słyszałam, że są też tacy co mrożą w oliwie - wolnoć Tomku w swoim domku!


Cały proces jest bardzo prosty:
Ulubione zioła, których często używamy myjemy dokładnie i suszymy ściereczka  Następnie do foremek na lód wkładamy kilka listków do jednej przegródki. Nie siekamy ziół do tego celu bo stracą aromat. Tak przygotowane zioła zalewamy wybranym tłuszczem - ja wybieram klarowane masło, dzięki czemu takie kostki idealnie nadają się do smażenia. Czekamy chwilę aż zastygną, pakujemy do zamrażarki i już!


A, i ważna porada! Podpiszmy foremki, bo się potem wszystko pomiesza!

wtorek, 2 października 2012

Słodycz

Nuta słodyczy czasem się przydaje - nie tylko w deserach. Dobrze robi na przykład zupie dyniowej. Nauczyłam się ją dosładzać od mojej mistrzyni kulinarnej Cioci Kasi. Po naukę trzeba było jechać do Portugalii. Smak słodkiej dyniowej zupy w upalny (dla nas, którzy przyjechali z deszczowej Polski) późno-jesienny portugalski wieczór jest chyba jednym z moich ulubionych wspomnień z tamtych wakacji. Cały widz polega na tym, aby nie słodzić cukrem. O wiele lepiej jest użyć naturalnego cukru zawartego w owocach - na przykład w gruszce. Biały cukier, czyli rafinowany, jest nazywany nie bez powodu "białą śmiercią". W procesie rafinacji jest on pozbawiany jakichkolwiek wartości odżywczych, przez co trudniej się spala i organizm najchętniej odkłada go w postaci tkanki tłuszczowej. Stąd prosty wniosek gruszka lepsza. Jeżeli kogoś nie przekonują argumenty zdrowotne - proszę bardzo, oto argumenty kulinarne: z gruszką smaczniej. Jej słodycz i aromat bardzo dobrze komponują się z łagodnym smakiem dyni. A ponadto gruszka w duecie z dynią czynią z tej zupy zupę wybitnie jesienną!


Portugalska kolacja z zupą dyniową. Z podziękowaniami dla gospodarzy!


Bardzo kremowa zupa z dyni

Składniki:
Dynia
Wywar z jarzyn
Gruszka
jedno żółtko
śmietana 18% (lub 22%)
curry
pieprz ziołowy
gałka muszkatołowa
szczypta soli





Dynię obieramy, kroimy na kawałki i gotujemy do miękkości w wywarze, solimy. Następnie miksujemy ją na gładką masę. i dodajemy pokrojoną i obraną gruszkę i gotujemy jeszcze kilka minut. Miksujemy zupę z gruszką. Doprawiamy ja "ciepłymi" przyprawami: curry, pieprzem ziołowym, gałką, można też dodać odrobinę cayenne. W miseczce obok rozrabiamy żółtko z kilkoma łyżkami śmietany, którą następnie hartujemy zupą (czyli wlewamy powolutku gorącą zupę do miseczki i cały czas mieszamy; w ten sposób śmietana się nie zważy). Wlewamy zahartowaną masę śmietanowo-żółtkową do zupy. Od tego momentu nie wolno nam już jej gotować - inaczej zetnie się żółtko!
Podawać możemy solo, albo groszkiem ptysiowym. Ja lubię z odrobinką czegoś zielonego na czubku!